Na MATEXPO 2023 Sunward dołożył do swojej oferty coś, czego w wielu flotach po prostu brakuje: pełnoprawną koparkę kołową w klasie około 15 ton. SWE 155FW nie jest maszyną do katalogowego podziwiania. To sprzęt pod robotę w mieście, przy kanalizacji, przy drogach i tam, gdzie trzeba często zmieniać lokalizację bez wożenia maszyny lawetą między każdą krótką robotą.
Dla polskiego rynku to ważny ruch. Firmy wykonujące sieci, prace komunalne i drobniejsze zadania drogowe coraz częściej patrzą nie tylko na cenę zakupu, ale też na mobilność, widoczność z kabiny i to, jak szybko można przepiąć osprzęt. Właśnie w tym miejscu Sunward próbuje wejść szerzej ze swoim nowym modelem.
Premiera, która ma sens poza halą targową
Model SWE 155FW został pokazany premierowo podczas targów MATEXPO 2023. Sam moment debiutu nie jest przypadkowy. Targi odwiedzają głównie wykonawcy, którzy kupują maszyny do codziennej pracy, a nie do pokazów. Jeśli producent pokazuje tam koparkę kołową 15-tonową, to znaczy, że celuje w segment z realnym popytem.
Masa robocza maszyny według konfiguracji mieści się w przedziale 14,7-15,4 t. To środek rynku, w którym liczy się uniwersalność. Taka maszyna jest już wystarczająco stabilna do cięższych prac ziemnych, ale nadal pozostaje sensownym wyborem do robót przy infrastrukturze miejskiej, gdzie liczy się zwrotność i szybki dojazd między odcinkami.
Duże znaczenie ma też zastosowanie dwuczęściowego wysięgnika. W praktyce daje to więcej swobody przy pracy przy ścianach, w wykopach liniowych i przy załadunku w ciasnym terenie. Dla operatora to nie jest drobiazg z folderu. To różnica między ustawianiem maszyny co chwilę a płynnym wykonaniem zadania z jednego miejsca.
W koparce kołowej tej klasy nie wygrywa sama moc silnika. Wygrywa zestaw: mobilność, stabilizacja, dobra hydraulika i kabina, w której operator widzi, co robi przez cały dzień.
Silnik i hydraulika: tu Sunward nie poszedł po taniości
Sercem modelu jest Cummins QSF3.8 o mocy 115 kW przy 2200 obr./min. Maksymalny moment obrotowy to 620 Nm. Na papierze wygląda to mocno i co ważniejsze, jest to konfiguracja dobrze znana z maszyn pracujących pod większym obciążeniem. Dla użytkownika oznacza to łatwiejszy dostęp do serwisu, przewidywalną kulturę pracy i mniej znaków zapytania niż przy egzotycznych jednostkach napędowych.
Producent przewidział także 320-litrowy zbiornik paliwa, więc mówimy o maszynie przygotowanej na dłuższy dzień pracy bez ciągłego planowania tankowania. Przy robotach liniowych albo komunalnych, gdzie sprzęt często stoi daleko od bazy, taki detal robi różnicę organizacyjną.
Jeszcze ciekawiej robi się przy hydraulice. Sunward zastosował układ marki Hengli, z ciśnieniem roboczym 31,4/34,3 MPa i zbiornikiem oleju hydraulicznego o pojemności 185 l. To ważny sygnał, bo w tej klasie maszyny użytkownicy coraz dokładniej patrzą na to, jak koparka współpracuje z osprzętem i czy nie traci tempa po kilku godzinach ciągłej pracy.
Osprzęt i konfiguracja pod różne roboty
Model dostał trzy linie pomocnicze i pięć trybów pracy osprzętu. To nie jest wyposażenie wrzucone dla marketingu. Oznacza, że maszyna została pomyślana pod szybkie przełączanie między zadaniami: łyżka, młot, chwytak czy osprzęt do robót brukarskich przestają być problemem organizacyjnym.
- 3 linie pomocnicze ułatwiają pracę z różnym osprzętem bez prowizorek.
- 5 trybów osprzętu skraca czas ustawień i ogranicza błędy operatora.
- 3 konfiguracje stabilizacji pozwalają dobrać maszynę do robót drogowych, miejskich i instalacyjnych.
Z punktu widzenia firmy wykonawczej to może być jedna z najmocniejszych stron tej premiery. Jedna koparka ma obsłużyć więcej zadań bez dokładania drugiej maszyny tylko dlatego, że brakuje odpowiedniej konfiguracji podpór albo hydrauliki.
Kabina i bezpieczeństwo: operator ma wreszcie czym pracować
W nowoczesnej koparce kołowej nie wystarczy, że osprzęt działa. Operator siedzi w niej cały dzień, często w ruchu ulicznym i w ciasnych strefach robót. Dlatego ważne jest, że SWE 155FW dostała kabinę z certyfikacją FOPS/ROPS, czyli ochroną zarówno przy przewróceniu, jak i przed spadającymi elementami.
Do tego dochodzą dwie kamery, sześć lamp LED i ekran 10,1 cala LCD. To wyposażenie ma realne znaczenie zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy wiele prac drogowych i sieciowych kończy się po zmroku. Lepsza widoczność to nie luksus, tylko mniej stresu i mniejsze ryzyko obcierki czy błędu przy manewrowaniu.
Jeśli ktoś szuka koparki kołowej do pracy w warunkach miejskich, warto patrzeć właśnie na takie rzeczy. Nie tylko tonaż i moc, ale też to, czy maszyna nie męczy operatora po trzech godzinach i czy daje sensowną kontrolę w wąskim pasie roboczym.
Co ta premiera znaczy dla firm w Polsce
Debiut SWE 155FW pokazuje, że Sunward chce być obecny nie tylko w minikoparkach i klasycznych maszynach gąsienicowych, ale też w segmencie, gdzie liczy się szybki przejazd i elastyczność. Dla wykonawców robiących sieci, przebudowy ulic, prace komunalne i drobniejsze kontrakty drogowe to może być kierunek wart sprawdzenia.
Jeżeli interesuje Cię szersza oferta maszyn tej marki, zobacz dostępne modele w katalogu maszyn. Jeśli ważniejsze są dla Ciebie warunki obsługi po zakupie, sprawdź też, jak działa nasza obsługa serwisowa. A gdy chcesz porozmawiać o konfiguracji pod konkretną robotę, najprościej odezwać się przez formularz kontaktowy.
Na tym etapie najważniejsze jest jedno: Sunward pokazał koparkę kołową, która nie wygląda na przypadkowe uzupełnienie katalogu. Parametry, hydraulika, wyposażenie kabiny i warianty stabilizacji sugerują maszynę budowaną pod realną pracę. Teraz rynek zweryfikuje, jak ten pakiet wypadnie na budowach i przy robotach miejskich, gdzie sprzęt zarabia albo traci reputację bardzo szybko.